Trochę o kulturze, trochę o różnych innych rzeczach. Zawsze pod jednym warunkiem - granicę stanowi cena, czyli bilet wstępu.
Blog > Komentarze do wpisu
Niedziela na Zamku

Zamek Królewski ostatni raz zwiedzałam... Dawno temu. A skoro już przyszła wiosna, to postanowiłam wykorzystać niedzielne przedpołudnie na odświeżenie mojej pamięci historycznej, skoro egzamin już zdany i nie mam dodatkowej nauki, która by ograniczała moje możliwości czasowe.

Podobnych do mnie fascynatów było mnóstwo. Może przy okazji półmaratonu niektórzy postanowili zajrzeć i do Zamku Królewskiego. Zwłaszcza, że w niedzielę można zaglądać do komnat królewskich, i do Arkad Kubickiego całkiem za darmo.

Mam fazę na miłość do mojego kraju, dlatego bardziej niż złocone dodatki na boazeriach czy ramach obrazów pasjonowały mnie same obrazy. Ot, choćby taki "Rejtan" czy "Batory pod Pskowem" Matejki, obrazy Rembrandta czy sama Konstytucja 3 Maja, która jest dostępna dla zwiedzających w Sali Senatu. No, i oczywiście fotograficzna dokładność na obrazach Canaletta. Warszawa od strony Pragi była naprawdę niesamowita.

Oczywiście do Zamku Królewskiego można wejść każdego dnia, za wyjątkiem poniedziałku, ale godziny (od 10 do 16) powodują, że jedynie w weekendy takie zwiedzanie ma sens.

W Arkadach Kubickiego polecam klaustrofobiczny korytarz, który biegnie w górę, do ruchomych schodów pod Zamkiem. Klaustrofobiczny, bo ma nisko sufit, jest wąski, a schodki są różnej wysokości. Ale warto.

Aha, i jeszcze jedno: muzealne kanapy naprawdę nie służą do tego, aby na nich siadać.

niedziela, 28 marca 2010, m-agnes

Polecane wpisy